Jak motywować pracowników? cz. 1

business-894846_1280

Każdy miewa taki dzień, kiedy budząc się rano, ostatnią rzeczą, na jaką ma się ochotę, jest wstanie z łóżka i pójście do pracy. Bywa, że niektórzy na dźwięk budzika otwierają oczy z takim poczuciem wręcz nagminnie. Zadaniem menadżera jest spowodowanie, aby takich poranków było jak najmniej.

Osoba zarządzająca zespołem musi zatem dokładnie się zastanowić i odpowiedzieć sobie na pytanie: jak motywować pracowników?

Motywacja – brak demotywacji

Świadomy menadżer zdaje sobie sprawę z tego, że każdy pracownik posiada zindywidualizowane cechy – różne kompetencje, upodobania, przyzwyczajenia, zainteresowania oraz to, że różne sytuacje go stresują czy nużą. Zadaniem kierownika zespołu jest dobranie współpracowników w taki sposób, aby tworzyli zwartą całość, jedną maszynę, w której są doskonale zsynchronizowanymi ze sobą elementami. Posiadając taką wiedzę, osoba zarządzająca grupą, zastanawiając się nad motywowaniem podwładnych, koniecznie musi rozpocząć od przeanalizowania hipotetycznych zdarzeń, które mogą mieć wpływ na demotywację pracowników. Niezależnie od zastosowania licznych nawet technik motywacyjnych przy jednoczesnym niezagwarantowaniu warunków pracy, pozwalających na satysfakcję z wykonywanych obowiązków, z pewnością nie okażą się one skuteczne.

Pracownik musi być zauważony

Podstawowym demotywatorem pracy jest poczucie ignorancji ze strony przełożonego. Każda pochwała, docenienie czy nawet konstruktywna krytyka w przypadku potknięcia ma pozytywny wpływ na satysfakcję, zaangażowanie i pomysłowość podczas wykonywania obowiązków. Jest to cenne zwłaszcza w przypadku zadań twórczych wymagających kreatywności. Nie można dopuścić do sytuacji, by pracownik pomyślał, że nie muszę się starać, bo i tak nikt nie zwraca na to uwagi. Taka frustracja prowadzi do spadku efektywności pracy. Czasami wystarczy krótka wymiana zdań o tym nad czym akurat ktoś pracuje, jak idą postępy zakończone poklepaniem po plecach. Jest to bardziej motywujące od premii finansowej.

Integracja, nie rywalizacja

Zwykło się mawiać, że gdy ktoś bierze udział w wyścigu, bardziej się stara i na więcej go stać. Tak, ale w przypadku jednorazowych i krótkotrwałych przedsięwzięć. Zamiana pracy w ciągły wyścig kończy się katastrofalnie i prowadzi do kompletnego zdemotywowania pracowników, tzw. wypalenia. To sprowadza efektywność wykonywanych zadań do minimum. Należy zatem zadbać, aby członkowie zespołu dobrze czuli się w swoim towarzystwie, a rywalizowali jedynie z konkurencyjnymi przedsiębiorstwami z danej branży w ramach realizacji konkretnych projektów.

Integrację lepiej osiąga się w przemyślanie skompletowanym zespole. Więzi buduje się poprzez wygospodarowanie czasu na rozmowy i żarty oraz dążenie do wykonywania zadań nie przez pojedyncze osoby.

 

Powiązane wpisy

dodaj komentarz